POSTACIE:)
W wieku trzech lat przeprowadziła się wraz z rodzicami do Nowego Jorku, gdyż tam mała Soph miała "większe szanse na rozwój", a poza tym "Nowy Jork jest ogólnie bardziej hmmm... rozwinięty, więc życie i kariera są tam bardziej obiecujące".
Soph jest osobą pełną życia i szaloną. Najpierw robi, potem myśli. Boi się konsekwencji, ale zna granice, dlatego nie spotykają jej kary. Nauka idzie jej przeciętnie, może dlatego, że jest zbyt rozkojarzona, aby zapamiętać wszystko, o czym mówią nauczyciele.
Chyba każdy człowiek ma drugą naturę. Sophie także. Jest parę osób, które o niej wiedzą, ale jednak nie zdają sobie sprawy, jak inna może się stać, gdy nie ma przy niej nikogo innego. Płacze, oglądając Dzwonnika z Notredame, płacze gdy ktoś na nią krzyknie, płacze ze wściekłości. Gdy jest sama, jest cichutka i nie może sobie sama z niczym poradzić. Uważa, że świat jest okrutny, a ona tylko małą dziewczynką, która nie umie się w nim odnaleźć. Zdaje sobie sprawę, że nie każdy jej wybór jej słuszny, dlatego tyle spraw w jej życiu jest pogmatwanych.
Czy znajdzie kogoś, kto pomoże jej się odnaleźć? Ktoś, kogo pokocha? Ktoś, komu będzie mogła zaufać i zwierzyć się ze wszystkiego, nie bojąc się tego, co kto o niej pomyśli?
Justin Bieber. Pochodzi z Kanady, ale mieszka w Nowym Jorku. Jego rodzice się rozwiedli, gdy miał dwa lata. Jego tata założył drugą rodzinę, ale ze swoją szesnastoletnią siostrą Candy i macochą Eve nie dogaduje się zbyt dobrze.
Jego mama wyszła za mąż ponownie. Z Jimem, jej nowym mężem mają wspólny język, więc z tym nie ma problemu. Jim i Pattie mają dwuletnią córkę Jasmine.
Jus jest z natury wrażliwy i spokojny, ale żeby zaimponować znajomym pije, pali i podrywa mnóstwo dziewczyn.
Będzie w stanie być sobą mimo wszystko?
Julie Collier jest najlepszą przyjaciółką Soph. Szalona, energiczna - czyli zupełne przeciwieństwo Sophie.
Candy Lynch - przyrodnia siostra Justina. 16 lat, wredna zołza, cheerleaderka, mnóstwo chłopaków, każdy na jedną noc, imprezy. Do czasu.
Harry Styles najlepszy przyjaciel Justina. Znają się od przedszkola.
Inspiracje
Justin o którym piszę, jest natomiast chłopakiem moich marzeń. Nie zinterpretujcie tego tak, że prawdziwy Justin nie jest.
Jest chyba wiele takich Sophii. Każdy ma gdzieś w sobie drugą naturę, jakieś sekrety o których nie chce mówić. To też sprawia, że można się "łączyć" z postacią, a wtedy czytanie jest przyjemniejsze, prawda?
Kilka informacji
Untouchables będzie pisane w osobie pierwszej liczby pojedynczej. Czasami będą elementy pamiętnika. Oczywiście cała akcja będzie przypadkowa i niezwiązana z prawdziwymi wydarzeniami i osobami (oprócz Justina).
Jeżeli będzie coś, co nie będzie Wam pasowało to pamiętajcie, że to jest fikcja. Jeżeli Justin uderzy kogoś, powie coś nieodpowiedniego lub niesmacznego to żebyście nie uznali, że ja uważam, że on naprawdę taki jest. Powtarzam: to jest fikcja. A jeżeli ktokolwiek ma problemy z przyjęciem tego do siebie i ma zamiar pisać pod rozdziałem w którym Justin będzie na przykład agresywny, że to przesada i że nie jestem prawdziwą Belieber to może już sobie odpuścić czytanie, bo ostrzegam, że będą momenty w którym Justin nie będzie księciem z bajki.
-buziaki, nadine x




